list dziadka Waldka Galczaka

Tu opisujemy spotkania, zjazdy, wizyty.

list dziadka Waldka Galczaka

Postautor: rolas » środa, 12 czerwca 2013, 13:32

Warszawa czerwiec 2013r.


Kochana Wielka Rodzino!

Słyszę, że uczestnictwo w tegorocznym spotkani zgłasza niewiele osób. Rozumiem. Warunki coraz trudniejsze, mało wolnego czasu a, trzeba wybierać, tyle innych okazji. Szkoda, zawsze namawiałem i namawiam do zacieśniania kontaktów, najlepiej, do jakichś trwałych form organizacyjnych.
"Cogito ergo sum" (myślę więc jestem) - Na starość przydaje się ten aforyzm francuskiego filozofa, Rene Decarta (1596-16500. - Pomyślicie sobie - filozof z dziadka na starość. Zapewniam, że w życiu nie przeczytałem do końca żadnego dzieła filozoficznego a szkoda. Jest takie, dawniej pejoratywne określenie: "chłopski filozof". Wywodzę się z kujawskich chłopów, więc taki tytuł mógłbym przyjąć.
Mam napisać o rodzinach. Spotykałem wielkie, łączące się we wpływowe klany, w nieszczęśliwej obecnie Syrii. W Algierze, poznałem młodego inżyniera. Który utrzymywał wieloosobową rodzinę krewnych z prowincji. Mógłbym opowiadać wiele ciekawych historii z innych krajów.
U nas do rzadkości należą rodziny w jakiej się wychowałem. Nie do porównania jest spokojne, tr3wale SZCZĘŚCIA dawnej, wielodzietnej, trzypokoleniowej rodziny klasy średniej, mimo ówczesnego "technicznego prymitywu", z kruchym, jak porcelana - obecnego małżeństwa, o podobnym statusie finansowym. Jest zestresowana, znerwicowana, szuka korzystniejszych warunków na obczyźnie, żeby wychować dwójkę dzieci. Żyje w XXI wiekuj, Korzysta z obecnej, niewyobrażalnej dawniej techniki, ale stała się niewolnikiem jej producentów, dostawców, banków i całej hałastry, żerujących na niej i jej podobnych, pasożytów. Zdobycze nauki i techniki, oraz degradacja człowieka do mina "zasobu ludzkiego" . Tym razem, nie warta wyprawka za skórkę.
Na krótkich, falach, w rosyjskim radio, słuchałem dyskusji, wywołanej stwierdzeniem popularnego piosenkarza Okurzawy, że w Rosji, na jednego mądrego wypada dwóch głupców. Wypowiedzi były ostrożne. Temat jest śliski. Nie wyjaśniano, kogo autor miał na myśli pod określeniem "durak". Pomyślałem: - Niema co wyjaśniać, Jak w haśle dawnej encyklopedii: "Jaki jest koń każdy widzi". - Ktoś bąknął, że pewnie piosenkarz myślał o ograniczonej percepcji Kultury i Sztuki, przez znaczną część społeczeństwa. Tylko ktoś znowu stwierdził mimochodem: "Co wobec tego, warte są głosowania w Dumie i ustawy przyjmowane większością głosów?". Zgodzili się, że "durak", jest to osobnik, który polega na zdani innych a jeśli sam ma wybór, to przyjmie najgorszą opcje. Co do stosunku ilościowego, ani nie zaprzeczono, ani nie potwierdzono. Trzeba wychowywać obywateli na mądrych - podsumowano dyskusję.
Innym razem słuchałem wypowiedzi, "na żywo", pasażerów Metra, na temat reformy szkolnictwa, polegającego na zmniejszaniu godzin nauczania rosyjskiego i historii, na korzyść przedmiotów ścisłych. Puszczono trzy wypowiedzi popierające, i jeden, starszej, niezadowolonej niewiasty: "No tak, bydłu nie potrzebna rosyjska literatura i historia".
Okazało się, że stosunek mądrych do głupców jest znacznie korzystniejszy.
To jest dzisiejsza Rosja. Jeśli toczą się takie dyskusje to wiele się zmienia.
Generalnie, sprawa nie jest łatwą. Globalizacja obejmuje Świat. Jak rozpoznać, że wpływ "mądrego", na głupich wykorzystuje ich dla swoich planów? wychowankowie systemu ogłupiania wychowują następców.
Jak ma się głupota w naszym kraju? Ktoś powiedział, że ludzka głupota, jak matematyczna prosta, jest nieskończona. - "Głupich nie siej sami rosną" - Z tym się nie zgadzam. Ich sieją ci "mądrzy". Fałszywe autorytety, dla swych celów, potrzebują, powiem delikatniej od Rosjanki z Metra: "zasobów ludzkich". Pracują naukowo, żeby ryba połknęła haczyk.
Nie chcę Wam psuć nastroju. Wiec na koniec podam tylko moją receptę, na sprawdzanie "mądrych" ofert, przekonujących propozycji i sugestii "autorytetów". To jest "słówko klucz": "dlaczego?" tylko w jego pierwotnym znaczeniu. Jest to bowiem kalka łacińskiego "cui bono?" (czyja korzyść?). Powinno się pisać rozłącznie - "dla czego?", lub "dla kogo?" Sprawdzajcie, kto na tym korzysta? Łańcuch może być długi. Po nitce dojdziecie do prawdy.
Wielki nasz kanclerz, Jan Zamojski mówił: "Takie będą Rzeczypospolite jak młodzieży chowanie" i założył Akademię Zamojską.
Uważam, że w wychowaniu mądrego i uczciwego człowieka, przed szkołą, najważniejszą rolę ma do spełnienia RODZNA. Wychowanie należy zaczynać "od zera". Płód, już w łonie matki zaczyna się uczyć. Czego się nauczy od permanentnie pijanej, sam pijany niemowlak (Rocznie, rodzi się takich około400). To już nie głupota, to ZBRODNIA. Dobrze, że nasz najlepszy, niepodległy Rząd, dobudził się, po 6 latach rządzenia. "Odkryto Amerykę" : trzeba pomoc RODZINIE.
Wierzę, że nasza Wielka Rodzina nie uwierzy w rozmaite, podsuwane "ściemy". TRZEBA SIĘ TRZYMAC RAZEM.
Wasz dziadek Waldek
rolas
 
Posty: 1
Rejestracja: wtorek, 20 listopada 2012, 17:43

Wróć do SPOTKANIA RODZINNE

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron